Spróchniałe drzewo zagraża linii energetycznej w Borzewisku (ZDJĘCIA)

Redakcja
Spróchniałe drzewo zagraża linii energetycznej w Borzewisku
Spróchniałe drzewo zagraża linii energetycznej w Borzewisku Krzysztof Kaniecki
Spróchniałe drzewo zagraża linii energetycznej w Borzewisku (gm. Poddębice). Miejscowy radny interweniuje już teraz, aby nie doszło do sytuacji, że ludzie zostaną pozbawieni prądu. Do awarii może dojść w każdej chwili, jakby pochylona akacja spadła na pobliski słup energetyczny.

- Do mnie jako sołtysa i radnego przychodzą mieszkańcy, aby coś z tym problematycznym drzewem zrobić - mówi Andrzej Lodziński. - Przechylona akacja rosnąca obok słupa ma korzenie na wierzchu, a do tego jest cała spróchniała. A ponieważ rośnie ona na gruntach sukcesorskich, nie bardzo wiadomo do kogo iść, i z kim rozmawiać, aby to drzewo usunął.

Radny Lodziński twierdzi, że już rok temu zgłaszał problem energetykom, ale ponieważ akacja rośnie na prywatnym gruncie nie bardzo można interweniować, o ile drzewo nie stanowi zagrożenia. Sołtys Gibaszewa-Izabeli przekonuje jednak, że to energetycy mogą usunąć zagrożenie, bo jak przekonuje, to właśnie PGE odpowiada za sieć od słupa do licznika.

- Wyjście jest - proponuje pan Andrzej. - Wystarczy podjechać wysięgnikiem i ściąć czubek drzewa poniżej linki energetycznej. Takie jest prawo, bo drzewo stanowi zagrożenie.

A sprawa jest nagląca, ponieważ tą linią dostarczany jest prąd do pobliskich domów oraz działek letniskowych. Pozbawienie ich energii, w razie awarii, może pociągnąć za sobą konieczność wypłaty odszkodowań.

- W czasie epidemii wiele osób kupiło małe kurczęta, które trzeba stale dogrzewać kwokami - wymienia Lodziński. - Rolnicy produkują mleko, które trzeba schładzać. Jak zabraknie prądu, to kurczęta mogą się zbić w kupkę i zwyczajnie zadusić, a mleko pójdzie na drugą klasę. Dlatego prosiłbym energetykę, żeby podjęli decyzję i spełnili prośbę moją i mieszkańców. Po co później mieliby płacić odszkodowania. Dziś oszczędzając na wszystkim nawet uliczne światło, na wsi pali się tylko do północy, a tu tymczasem mogą być dużo większe koszty.

Przedstawiciel zakładu energetycznego obsługujący ten teren zapowiedział, że w przyszłym tygodniu drzewo ma zostać ścięte przez... właściciela działki. Energetycy umożliwią mu to, zdejmując na czas pracy pilarza linię rozpiętą pomiędzy słupami. Przy okazji usunięte zostaną też dwie inne akacje rosnące w pobliżu. To na lata powinno załatwić problem.

Okazuje się, że energetycy dość często spotykają się z sytuacjami, w których nie mogą wejść na cudzy teren. Wówczas ścinają czubki drzew, które wyrastają ponad linię energetyczną.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie